Sylwestrowy szampan w Zimniku

31 grudnia 2013 r.

W sylwestrowy poranek, wybraliśmy się mocną, pięcioosobową ekipą do Zimnika. Celem było spożywanie napojów alkoholowych w warunkach hiperbarycznych. Dopisała nam piękna, słoneczna pogoda, więc sklarowanie sprzętu było czystą przyjemnością. Ponieważ mieliśmy łącznie 4 "szampany", postanowiłem, że mój szampan o znajomej nazwie "Sowietskoje Igristoje" nie zostanie otwarty i spocznie w mule na głębokości 30 metrów w oczekiwaniu na sylwestra 2014 roku. W ten sposób powstała nowa świecka tradycja, według której wypijany będzie szampan, który leżał na dnie przez rok, a nowa butelka będzie złożona na rok następny.

Nurkowanie zaczęliśmy od zebrania się wokół stojącej na 8 metrach choinki, gdzie otworzyliśmy trzy butelczyny. Jacek założył na choinkę czerwone lampki i zrobiło się bardzo świątecznie. Najgłośniej wystrzelił korek od szampana Wieśkowego, a Jacek swoją butelczynę atakował nożem. Na koniec udało się otworzyć szampana również Stasiowi. W trakcie tych harców, wizurka koło choinki nieco zbladła :), dlatego nie wiem kto poczęstował mnie swoim trunkiem. Ponieważ w wodzie, ciecz z butelki nie leci tak ochoczo, jak na powierzchni, zgodnie ze sztuką wdmuchnąłem nieco powietrza do środka i pociągnąłem to, co wypłynęło. Gdybym powiedział, że poczułem cudowny szampański smak - skłamałbym okrutnie. W 5 procentach był to szampan, w pozostałych 95 - pyszna Zimniczanka.

Po wszystkim, podzieliliśmy się na 3 zespoły: Jacek ze Stasiem, Darek z Wiesiem i ja z butelką "Sowietskoje Igristoje". Dopłynąłem do skrzyni i nieopodal zagrzebałem to cudo rosyjskiego przemysłu winiarskiego. Mam nadzieję, że zupełne ciemności i niska temperatura (ok. 4-6 stopni celsjusza) spowodują, że za 365 dni, wino nadal będzie nadawało się do spożycia. Następnie ruszyłem w poszukiwaniu suma. Trochę się zmartwiłem, bo nie było go tam, gdzie spotkałem go ostatnio. Nie mogłem prowadzić dłuższych poszukiwań, bo czas nodeco szybko się skończył i komp przywalił mi karne minuty. Na koniec strzeliłem bojkę z głębokości 19 metrów - nadmuchała się na maksa :). Moje nurkowanie trwało 72 minuty, komputer pokazywał miejscami temperaturę 4 stopnie. Wizurka w rejonie głębokości 30 metrów była cudna. To było świetne nurkowanie.

P1080306 P1080307 P1080308 P1080310
P1080311 P1080313 P1080314 P1080316
P1080318 P1080319 P1080320 P1080321
P1080322 P1080323 P1080324 P1080325
P1080326 P1080327 P1080328 P1080329
P1080331 P1080333 P1080335 P1080337
P1080338 P1080339 P1080340 P1080342
P1080344 P1080346 P1080347 P1080354
P1080355