Kamieniołom Szlaban w Niemczech

27 kwietnia 2014 r.

Ostatnim razem, po nurkowaniu w tym kamieniołomie odczuwałem niedosyt z powodu nie zaliczenia tzw. "denka", które w tym przypadku jest osiągalne bez stosowania drogiego trimiksu. Opis poprzedniego nurkowania jest tutaj: (SZLABAN 30 lipca 2013 r.)

Dzisiaj na nura pojechałem z moim kumplem ze studiów - Łukaszem. Po drodze dołączyli do nas Robert z Wrocławia z kolegą, a na miejsce dojechała Ruda ze swoją ekipą. Potem dobiły jeszcze dwa polskie zespoły. Reasumując, piękny niemiecki kamieniołom "szlaban", został opanowany przez polskich nurków. Nawet 400 metrowy spacer z klamotami był całkiem znośny.

Zaplanowałem nurkowanie: 10 minut na 55 metrach i 15 min. na 40 metrach. W sumie 25 minut ze średnią 46 metrów. Do dyspozycji mieliśmy powietrze i Nx 40. Był to owoc moich nieśmiałych prób blenderskich. Miał być Nx46, a wyszło, jak wyszło :).

Nurkowanie było przefajne. Zanurzenie rozpoczęliśmy przy pięknej, południowej ścianie (na prawo od plaży). Poniżej 40 metra zacząłem odczuwać charakterystyczne "miękki nóżki", a przy dnie na 55 metrach, czułem się, jak po dobrych dwóch drinkach. Narkoza trzepnęła mnie znacznie mocniej niż na 60 metrach w Sparmanie. Po dnie przepłynęliśmy do północnej ścianki i w 10 minucie wypłyciliśmy się do 40 metrów, gdzie natknęliśmy się na pokopalniane fragmenty barierek i jakiegoś innego żelastwa. Wizurka była przecudna. Każdy, kto nurkował w takich miejscach wie, jak wyglądają ogromne głazy i pionowe ściany w świetle latarki przy bardzo dobrej przejrzystości wody - tego się nie da opisać. Na tej głębokości szukałem opisywanych przez Rudą starych motocykli, jednak bezskutecznie. Jak się później okazało, nie zrozumieliśmy się i motocykle są na półce na 27 metrach. W 27 minucie, zgodnie z planem opuściliśmy 40 metr. Mój VR3, pokazał 2 minuty na 30 metrach w celu usunięcia mikropęcherzyków. Zmianę gazów zrobiliśmy na 27 metrach. Przy zmianie, Łukaszowy stejdż strzelił focha i zamarzł. Odpuścił dopiero na 9 metrze. W sumie nurkowanie trwało 78 minut ze średnią głębokością 22 metrów.

Koniecznie chciałem zrobić fotki zatopionych motocykli, więc zrobiliśmy drugiego, nie planowanego nura. Przykleiliśmy się do Rudej, która poprowadziła swój zespół na sporą półkę na 27 metrach znajdującą się przy wschodniej ściance. Motocykle zobaczyłem, jednak złośliwa obudowa aparatu, zaparowała dokładnie przed obiektywem, więc fotek nie ma.

P1080889 P1080890 P1080891 P1080893
P1080922 P1080923 P1080924 P1080927
P1080928 P1080929 P1080930 P1080931
P1080936 P1080948 P1080950 P1080962
P1080959 P1080960 P1080942 P1080952
P1080917 P1080937 P1080938 P1080895
P1080896 P1080899 P1080900 P1080901
P1080903 P1080906 P1080909 P1080935
P1080914 P1080916 P1080918 P1080921
P1080939 P1080913 P1080941 P1080944
P1080945 P1080954 P1080955