Zimnik

4 maja 2014 r.

Warunki na dziś: Powietrze 10 stopni, bezchmurne niebo, Pod wodą: 12 stopni na 3 metrach, wizurka max 3 metry w przedziale 0-15 metrów. Głębiej gorzej, poniżej 25 metrów dramat. Dlatego dzisiaj pływałem głównie w rejonie 29 metrów, czyli tam, gdzie widać było najmniej. Wizurka była tak słaba, że dwa razy się zgubiłem, z trudem trafiłem na poręczówkę prowadzącą do skrzyni. Temperatura na 10 metrach 8,5 stopnia (jak widać na zdjęciu mojego termometru zakupionego bezpośrednio u chinola )

Natknąłem się na zdechłą żabę i spotkałem ok. 60 cm szczupaka (nie pozwolił podejść bliżej niż na metr). Jak niewiele mi do szczęścia potrzeba :). Owo szczęście zostało dopełnione przez spotkanie z bandą zadziornych okoni. Pływały ciasną grupą, a "przyparte do muru" w skalnej szczelinie, próbowały mnie przestraszyć podpływając z podniesioną płetwą grzbietową, na kilka cm do mojej maski. Na koniec odwiedziłem choinkę, która dostała nową naturalną ozdobę oraz oczyściłem dziewczynę z salonu masażu.

Całe nurkowanie zakończyłem po 110 minutach. We wtorek plumkamy z Wiesiem w Zimniku, a w weekend: Koparki i kolejny kurs.

P1080980 P1080983 P1080984 P1080985
P1080987 P1080988 P1080994 P1080995
P1080997 P1090001 P1090008 P1090010
P1090013 P1090017 P1090018 P1090022
P1090023 P1090025 P1090026 P1090027
P1090028 P1090030