Kamieniołom Wetro - Niemcy, Sproitz

27 maja 2014 r.

Ostatni raz w Sproitz byłem 13 lipca 2012 roku. Zaliczyłem wówczas głębokość 46,6 metra i wyraźną narkozę azotową. Od tego czasu minęły prawie dwa lata, w trakcie których zrobiłem 280 nurkowań, w tym kilka poniżej 50 metrów. Dzięki temu jestem nieco bardziej ogarnięty i takie głębokości nie powodują już u mnie większych emocji, tym samym skutki narkozy wydają się dużo słabsze. Ogólnie nurkowanie sprawia mi wielką radość, jednak dopiero nurkowania głębokie (poniżej 40 metrów) sprawiają, że czuję ogromną satysfakcję.

Do Sproitz pojechałem razem z Wiesiem. Na miejscu byliśmy ok. 8:30. Thomas przyjechał punktualnie o 9:00 i zmierzył nam nitroksy (nasz analizator wyzionął ducha). Miałem Nx55 i Nx70, a Wiesiu Nx55 i Nx86. Pogoda nie dopisała, bo zaczęło padać. Pierwszego nura zaplanowaliśmy na przybicie denka przy opustówce, potem poziom 45 metrów przez 20 minut z odwiedzeniem sztolni. Najfajniejsze było spadanie. Lecieliśmy w dół spokojnie przez ponad 3 minuty. Po drodze zmieniała się wizura od dobrej, poprzez rudą mgłę, białe mleko, aż przy samym dnie - woda kryształ. Narkozy prawie nie odczuwałem. Wiesiu wygrzebał dołek, żeby odbić maksymalną głębokość - odnotował 56,5 metra. Wizurka na poziomie 45 metra była również całkiem ładna (moim zdaniem około 5 metrów, a miejscami więcej). Dosyć szybko znaleźliśmy sztolnię. Miałem zrobić fotki, jednak obiektyw zaparował pomimo włożonego do obudowy woreczka z żelem absorbującym wilgoć. Moim błędem było to, że nie zamknąłem obudowy w domu, tylko przed nurkowaniem, gdzie wilgotność powietrza była bardzo duża. Gazy deko mieliśmy różne, więc przepinaliśmy się na różnych głębokościach zwiększając tym samym czas deko o kilka minut. Czas nurkowania 69 minut ze średnią głębokością 20,7 metra.

Drugiego nura zaplanowaliśmy nie inaczej - przybić denko, potem na 30 metrów w poszukiwaniu łódki. Zamiast łódki, na ok. 11 metrach znaleźliśmy zatopioną chyba żaglówkę. Leży tam prawdopodobnie od niedawna, bo nie zdążyła jeszcze skorodować. Na koniec w nagrodę natknęliśmy się na pięknego szczupaka (ok. 80 cm). Czas nurkowania 90 minut. W sumie na tym wyjeździe zużyłem 7164 litry gazu, w tym nitroks z własnego udoju. Na następny wyjazd nie popełnię błędu z zaparowanym obiektywem i zrobię fotki sztolni, a warto ją zobaczyć, bo jest przepiękna.

P1090058 P1090059 P1090061 P1090062
P1090063 P1090063a P1090067 P1090071
P1090072 P1090074 P1090077 P1090078
P1090079 P1090084 P1090085 P1090088
P1090090 P1090092 P1090093 P1090094
P1090095 P1090097 P1090098 P1090099
P1090101 P1090103 P1090111 P1090114
P1090115 P1090117 P1090118 P1090121
P1090123