Wyjazd do kamieniołomu Wetro w niemieckim Sproitz

15 luty 2015 r.

Do Sproitz przyjechaliśmy z Dorotką o 10:00 rano. Na miejscu zastaliśmy już Artura i Roberta z Anetką. Pogoda była wymarzona, chociaż temperatura powietrza ok. 2-3 stopnie nie zachęcała do grillowania. Nie mogłem sobie darować zaliczenia denka, dlatego pierwsze nurkowanie zaplanowaliśmy na wspólne zanurzenie, ale tylko do głębokości ponad 40 metrów. Dalszą część miałem zrealizować solo.

Zgodnie z planem, towarzyszyłem Robertowi i Arturowi przy zanurzeniu przy wschodniej ściance do 45 metra. Potem rozdzieliliśmy się i zszedłem po dnie w poszukiwaniu maksa. Od 45 do 50 metra, w wodzie znajdowała się ruda zawiesinka, która skutecznie ograniczała widoczność do max 1 metra. Poniżej pięćdziesiątego metra wizurka wracała do w miarę dobrej (ok. 3 metry). Pokręciłem się trochę na dole i popłynąłem w stronę ściany zachodniej. Ponieważ do założonego efektu dekompresyjnego zostało mi jeszcze sporo czasu, postanowiłem niewykorzystany na dnie czas przerzucić na odwiedziny sztolni. Rozpocząłem wynurzenie płynąc na 45 metrze w stronę grobli. Sztolnię znalazłem dosyć szybko. Wizurka w tym miejscu nie sprzyjała sesji zdjęciowej. W środku sztolni było jeszcze gorzej. Ponieważ strop korytarza był częściowo zawalony, nie zdecydowałem się na wpłynięcie do środka. Po wykonaniu dekompresji na Nx50 i 70 minutach nurkowania wyszedłem z wody, gdzie czekały już na nas, przygotowane przez dziewczyny pyszności z grilla.

Na drugim nurkowaniu zejście do dna zrobiłem przy opustówce. Starałem się osiągnąć maksymalną prędkość zanurzenia, dlatego zacząłem hamować od 50 metra, co okazało się zbyt późne i uderzając w dno wzbudziłem nieco osad. Odnotowałem maksymalną głębokość 56,1 metra (bez wkładania łapki w muł). Z powodu zalegającego na dnie mułu, odnalezienie zgubionej tu przez Piotra kieszeni balastowej wymagałoby udziału jakiś sił nadprzyrodzonych. Kolejnym zaplanowanym punktem do zwiedzenia był grzbiet grobli (18m) i żaglówka (11m), która znajduje się w innym miejscu, niż określają to dostępne w Internecie mapy. Na koniec spotkałem pięknego szczupaka i zakończyłem nurkowanie po 65 minutach

Podsumowując, to był zajefajny wyjazd, w świetnym towarzystwie. Wizurka średnio dobra (3-8 metrów), lecz nurkowania dające wiele satysfakcji